wtorek, 17 lutego 2015

[42] Serial: "Stalker" (2014)

Miałem nie pisać, ale jakoś tak się złożyło, że mimo iż nie mam czasu, to jednak postanowiłem napisać kilka słów o nowym serialu "Stalker", jaki od 12 lutego 2015 roku mamy okazję oglądać w polskiej wersji językowej na kanale 13Ulica. Tylko czy na pewno warto? Jak zapewne już zauważyliście, seriale kryminalne, to najchętniej oglądany przeze mnie gatunek telewizyjnych produkcji, więc staram się być na bieżąco. Co do serialu "Stalker" już od samego początku byłem nastawiony raczej sceptycznie. Czy zasługuje on na mój i Wasz czas.

Po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków dochodzę do wniosku, że niestety nie. Skąd takie spostrzeżenia skoro, póki co, ma dość dobre oceny na większości portali filmowych (Filmweb.pl - 7.2, IMDb - 7.7)? Postaram się to w kilku słowach wyjaśnić. 


Po pierwsze ludziom spodoba się każde gówno byleby było zapakowane w ładny papierek. Tutaj jest tak w rzeczy samej, gdyż w rolach głównych mamy do czynienia z Maggie Q (porucznik Beth Davis) oraz Dylana McDermotta (detektyw Jack Larsen), czyli dwoje aktorów o przyjemnej dla oka powierzchowności. 


Po drugie, ja być może nie znam się na stalkingu i nie mam wielkiej teoretycznej wiedzy na temat tego zjawiska (choć wiem czym ono jest, skąd się wywodzi, mniej więcej kiedy się pojawiło, dlaczego teraz tak wzrasta, jak przebiega, do czego może doprowadzić oraz jakie są konsekwencje prawne wobec ludzi je popełniających), to jednak wiem, że to co pokazywane jest w tym serialu to jest taki stalking dla ubogich. Albo inaczej. Stalking w ostatniej bardzo, bardzo, bardzo drastyczniej jego fazie, który często nie jest w ogóle stalkingiem. Skąd taka hipoteza? W pierwszym odcinku mamy do czynienia z facetem, który oblewa swoje ofiary benzyną i podpala. W drugim byliśmy świadkami porwania. A sam stalking był jedynie wspomniany, że od jakiegoś czasu ofiara czuła się obserwowana, prześladowana etc. etc. My natomiast trafiamy już na ostatnią fazę tegoż, swoją drogą bardzo drastyczną i jak się głębie zastanowimy, jakąś taką bez sensu.


Po trzecie, nie podobało mi się zamykanie spraw w ciągu jednego 43 minutowego odcinka. Ja wiem, że taka jest konstrukcja serii, ale jakoś to do mnie nie przemawia. Również dwa wątki związane z głównymi bohaterami, którzy mają tajemniczą i tragiczną przeszłość, a mają być wątkami długofalowymi ogrywanymi po kawałku w kolejnych odcinkach, również nie zrobiły na mnie wrażenia. Ona - kiedyś prześladowana (chyba przez stalkera) teraz stoi na straży innych prześladowanych i stara się pomagać im za wszelką cenę. Na zewnątrz twarda, stanowcza, niedostępna, jednak po jej zachowaniu szczególnie w domu (dokładne zabezpieczanie każdego okna, zamykanie drzwi i uzbrajanie alarmu) widać, że wciąż odczuwa lęk. On - z ukrycia cyka fotki kobiecie i dziecku, która po chwili okazuje się być matką jego syna, do którego go nie dopuszcza z powodu jakichś tajemniczych krzywd, które jej wyrządził w przeszłości. 


Wszystko ładnie pięknie, ale jakoś nie poczułem klimatu. Nie zainteresowały mnie losy głównych bohaterów. Nie jestem ciekaw również co zrobią kolejni stalkerzy w następnych odcinkach, bo wydaje mi się, że scenarzystom szybko zabraknie ciekawych i oryginalnych pomysłów na nich skoro walą jednego stalkera do każdego odcinka. A czasem nawet dwóch...



Męczy również schematyczność postaci. Ona w przeszłości skrzywdzona teraz walczy i pomaga podobnym sobie. On dziwnym trafem zostaje przeniesiony z nowojorskiego wydziału kryminalnego do wydziału stalkingu w Los Angeles sam będąc poniekąd kimś w rodzaju stalkera, prześladującym swoją dawną kobietę.  Postaci drugiego planu również nie są lepsze. Detektyw mający problemy z ludźmi przez co musi siedzieć w biurze a bardzo chciałby pójść na akcję w terenie oraz przemądrzała nimfomanka (to uproszczenie, ale zrobiła na mnie bardzo złe wrażenie), która za wszelką cenę chce posiąść...tajemnicę nowego kolegi, który odrzucił jej propozycję pójścia na drinka. 


Ja podziękuję. Wam również radzę nie tracić na ten serial czasu. 

Moja ocena 3/10

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...